Każda kobieta ma swoją historię.
Każda z nas czyta tę historię trochę inaczej.
Tutaj zostają słowa kobiet, które odnalazły w niej cząstkę siebie.
Możesz postawić mi kawę.
Jeśli moje teksty, książka albo przestrzeń Kim Su Jin zostawiły Ci coś dobrego, możesz wesprzeć to miejsce symboliczną kawą. To mały gest, który pomaga mi tworzyć dalej. Dziękuję, że tu jesteś.
Zeskanuj kod QR
Cieszę się, że jesteś.
W poszukiwaniu siebie.
Wybierz część historii, do której chcesz zajrzeć.
Nie musisz wiedzieć, co dalej.
Być może na dziś wystarczy, że dasz sobie chwilę wytchnienia.
Cieszę się, że jesteś.
Skąd się wzięła Kim Su Jin?
Przez długi czas szukałam odpowiedzi i własnego głosu pod tym wszystkim, czym miałam być. Pod rolami, oczekiwaniami, maskami i trudnymi doświadczeniami.
Z czasem zaczęłam rozumieć, że powrót do siebie nie musi być wielką rewolucją. Czasem zaczyna się od jednego zdania. Jednego „nie”. Chwili odpoczynku bez poczucia winy. Jednego oddechu.
Pojawiło się pytanie.
A czego ja teraz potrzebuję? Kim jestem, kiedy przestaję pytać świat, kim powinnam być?
Kim Su Jin została. Z czasem stała się językiem, którym zaczęłam nazywać własny powrót do siebie.
Cieszę się, że jesteś.
Co znaczy Kim Su Jin?
Najpierw przyszło imię. Dopiero później zaczęłam sprawdzać, jakie znaczenia może w sobie nieść.
Kim — 金 — niesie w sobie złoto: wartość, blask i wyjątkowość.
W możliwych znaczeniach Su Jin odnalazłam coś, co niezwykle mocno połączyło się z tym projektem: autentyczność, jasność, czułość wobec siebie i powrót do siebie.
Nie wiedziałam tego, kiedy imię do mnie przyszło. A jednak z czasem okazało się, że trudno byłoby znaleźć słowa bardziej zgodne z tym, czym ma być ten świat.
Nie miejscem, w którym masz stać się kimś innym. Miejscem, w którym możesz powoli wracać do siebie.
Cieszę się, że jesteś.
Kwiat Powrotu
Kiedy pąk Kwiatu Powrotu rozwija swoje płatki, nie pyta świata, czy wolno mu rozkwitnąć. Po prostu staje się tym, czym był od zawsze — pięknym, wyjątkowym i niepowtarzalnym. Jak Ty.
Symbolizuje moment, w którym zdejmujesz z siebie ciężar cudzych oczekiwań i z czułością wracasz do siebie — z wyrozumiałością i świadomością tego, przez co przeszłaś.
Nie chodzi o to, żeby zacząć od początku. Chodzi o to, żeby znowu być po swojej stronie.
Cieszę się, że jesteś.
Kim Su Jin
Przez wiele lat dojrzewałam do momentu, w którym wracając do siebie, znajdę odwagę, by zacząć mówić własnym głosem.
Z podniesioną głową opowiadać o tym, czego doświadczyłam. O tym, co mnie spotkało, co mi odebrało, czego mnie nauczyło i jaką kobietą mnie uczyniło.
Przez długi czas odwagę mówienia przykrywał wstyd. Wstyd przed odsłonięciem tych części mojej historii, o których łatwiej było milczeć.
I wtedy, pewnego wieczoru, przyszła do mnie Kim Su Jin. I została.
Stała się kobietą, którą przez wiele lat chciałam mieć odwagę być. Wolną od masek. Świadomą własnej siły. Nieidealną. Prawdziwą.
Kobietą, która ma odwagę mówić o zmęczeniu, samotności, granicach, poczuciu winy, trudnych emocjach i odzyskiwaniu własnego głosu.
Kim Su Jin nie jest rolą, za którą mogę się schować. Kim Su Jin to ja — kiedy przestaję się chować.
Dziękuję, że jesteś.
To Twoja przestrzeń
Nie stworzyłam świata Kim Su Jin po to, żeby mówić Ci, jak powinnaś żyć, co powinnaś czuć albo jak szybko powinnaś sobie z czymś poradzić.
Tworzę to miejsce po to, żebyś mogła się zatrzymać. Przyjrzeć się sobie. Usłyszeć, czego potrzebujesz. I z czułością wrócić do siebie — we własnym tempie.
Przechodząc samotnie przez jeden z najtrudniejszych okresów mojego życia, zapragnęłam, żeby żadna inna kobieta nie musiała samotnie przechodzić przez wszystkie uczucia i emocje, które potrafią pojawić się w trudnym czasie.
Z potrzeby niesienia światła i przypominania, że nie jesteś sama, powstała ta przestrzeń.
Dla Ciebie. Dla drugiej kobiety. Dla mnie.
Rozgość się. Weź z tego świata dokładnie tyle, ile jest Ci dzisiaj potrzebne.
Nie musisz wiedzieć, co dalej.
Być może na dziś wystarczy, że dasz sobie chwilę wytchnienia.
Cieszę się, że jesteś.
Zatrzymaj jedną chwilę.
Tu docelowo zamieszkają różne talie świata 김수진 Kim Su Jin.
Karty Czułego Powrotu
47 kart, w tym dwie specjalne karty na moment silnego napięcia lub paniki.
Karty Chwili
Miejsce na to, czego nie chcesz zgubić: zdanie, małe zwycięstwo, wspomnienie, cytat czy datę.
Historie, do których można wracać.
Niektóre historie dojrzewają długo, zanim odważymy się wypowiedzieć je na głos.
Każda książka ma tutaj własną przestrzeń. Nie tylko do kupienia — także do poznania, zatrzymania się i zostawienia kawałka własnej historii.
Gdzie śpią noże
Wrócić do siebie to najodważniejsza podróż.
To historia kobiety, która przez lata nauczyła się przetrwać — w ciszy, czujności i przekonaniu, że spokój zawsze może skończyć się za chwilę. A potem zaczęła odzyskiwać siebie. Powoli. Nie jednym wielkim gestem, lecz kolejnymi małymi decyzjami.
Bohaterka nie ma imienia. Celowo. Bo czasem w cudzej historii rozpoznajemy fragment własnej.
Zanim wejdziesz w tę historię.
O czym jest książka?
To opowieść o kobiecie, która przez długi czas próbowała przetrwać w relacji odbierającej jej poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Nie jest to jednak wyłącznie historia przemocy. To przede wszystkim książka o stopniowym odzyskiwaniu siebie, słuchaniu własnego głosu i powrocie do życia, w którym znów można oddychać.
Dla kogo jest ta książka?
Przede wszystkim dla kobiet, które zbyt długo musiały być silne, zgubiły siebie w relacji albo codziennych obowiązkach, próbują zrozumieć, dlaczego tak trudno jest odejść, uczą się stawiać granice i potrzebują opowieści, która nie ocenia i nie mówi: „Po prostu odejdź”. Nie trzeba mieć podobnych doświadczeń, aby odnaleźć w tej historii coś dla siebie.
Czy książka zawiera trudne treści?
Tak. W książce pojawiają się tematy przemocy emocjonalnej, kontroli, lęku, uwikłania i utraty poczucia własnej wartości. Niektóre fragmenty mogą wywołać silne emocje, szczególnie u osób mających podobne doświadczenia. Czytaj we własnym tempie. Możesz się zatrzymać, odłożyć książkę i wrócić do niej wtedy, kiedy poczujesz się gotowa.
Wybierz swoją wersję „Gdzie śpią noże”
Najpierw możesz zamówić książkę bezpośrednio w świecie Kim Su Jin. Niżej zostawiam także drogi przez Empik i Amazon — dla tych, które wolą swoją ulubioną księgarnię.
Jeśli kochasz zapach papieru…
- egzemplarz papierowy „Gdzie śpią noże”
- bez podpisu, z podpisem albo z podpisem i osobistą dedykacją
- zamówienie możesz złożyć już teraz
Zamówienia przygotowuję do wysyłki zgodnie z informacją podaną przy zakupie. Dostawa na terenie Polski: Paczkomat InPost 13,99 zł albo Pocztex 19,99 zł.
Książka jest dostępna. Zamówienia przygotowuję do wysyłki po zakupie.
Jeśli chcesz mieć tę historię zawsze przy sobie…
- e-book w formacie EPUB
- bonusowy PDF do zatrzymania się i refleksji po lekturze
- dostęp po zakupie
Informacje o dostępie do plików otrzymasz na adres e-mail podany przy zamówieniu.
Empik
Książka będzie dostępna również w Empiku — w wersji papierowej i elektronicznej.
Podepniemy bezpośredni link, gdy karta produktu będzie miała ostateczny publiczny adres.
Amazon
Na Amazonie przygotowujemy także wydanie w twardej oprawie — dla tych, które chcą zachować tę historię w bardziej kolekcjonerskiej wersji.
Cena i bezpośredni link pojawią się po publikacji odpowiednich wydań w Amazon KDP.
Każda z nas czyta tę historię trochę inaczej.
Każda z nas czyta tę historię trochę inaczej. Tutaj zostają słowa kobiet, które odnalazły w niej cząstkę siebie.
ZOSTAW KILKA SŁÓW
Jeżeli „Gdzie śpią noże” zostało z Tobą choć na chwilę, możesz zostawić tutaj kilka słów. Twoja opinia może pomóc kolejnej kobiecie zdecydować, czy jest gotowa wejść w tę historię.
Co zostało z Tobą po tej historii?
Nie musisz pisać długo ani „ładnie”. Możesz zostawić jedno zdanie, myśl albo coś, do czego chcesz wrócić później.
Wybranie drugiej opcji nie oznacza automatycznej publikacji. Każda refleksja przeznaczona do udostępnienia będzie najpierw moderowana i publikowana wyłącznie zgodnie z udzieloną zgodą.
Historia, która dojrzewała przez lata.
Możesz wejść do niej w swoim tempie. Zacząć od historii jej powstania, zobaczyć, dlaczego jest książką, do której można wracać, albo sprawdzić wydanie cyfrowe.
Wolisz najpierw sprawdzić, czy to historia dla Ciebie?
Tak, jak zechcesz mieć tę historię przy sobie.
Papierowa książka jest dostępna w sprzedaży bezpośredniej, a e-book pozostaje dostępny także przez Empik.
Ta książka nie powstała w kilka miesięcy.
Tak naprawdę dojrzewała przez lata.
Pierwsze zapiski, z których później zaczęła wyłaniać się historia Gdzie śpią noże, powstały kilkanaście lat temu. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że kiedyś staną się książką. Były fragmentami myśli, obrazów, emocji i doświadczeń, które potrzebowałam gdzieś zostawić.
Wracałam do nich w różnych momentach swojego życia. Czasem dopisywałam kolejne strony. Czasem odkładałam wszystko na długo. Zmieniało się moje życie, zmieniałam się ja, a razem ze mną zmieniało się także to, jak patrzyłam na własną historię.
Jednym z pierwszych fragmentów, od których zaczęła się ta historia, było pytanie: „Ile razy obiecywała sobie, że to już ostatni raz?”
Z czasem zaczęłam rozumieć, że nie chcę napisać książki o przemocy. Nie chciałam również tworzyć opowieści, w której cierpienie staje się najważniejszym bohaterem.
Chciałam opowiedzieć o drodze.
O tym, jak długo można nie zauważać, że żyje się w ciągłym napięciu. Jak łatwo przyzwyczaić się do lęku, do ratowania innych, do przesuwania siebie coraz dalej na koniec własnej listy. Ale przede wszystkim o tym, że nawet po wielu latach można zacząć odzyskiwać swoje życie kawałek po kawałku.
Dlatego bohaterka tej historii nie ma imienia.
To był świadomy wybór.
Nie chciałam, żeby była tylko jedną konkretną kobietą, której historię można przeczytać, zamknąć książkę i odłożyć na półkę. Chciałam zostawić miejsce na rozpoznanie. Na ten moment, kiedy czytelniczka zatrzyma się przy którymś zdaniu i pomyśli: znam to. Albo: ja też kiedyś tak miałam. A może nawet: ja nadal tak mam.
Przez lata ta książka dojrzewała razem ze mną. Niektóre rzeczy musiałam najpierw przeżyć, inne zrozumieć, a jeszcze inne zobaczyć z zupełnie innej perspektywy, zanim potrafiłam o nich napisać.
Dziś wiem, że Gdzie śpią noże nie jest tylko opowieścią o tym, co było.
Jest historią powrotu.
Do własnych granic. Do spokoju. Do pytań, których przez lata się nie zadawało. Do prawa, żeby przestać ratować cały świat i wreszcie zapytać:
A czego potrzebuję ja?
Być może właśnie dlatego ta książka potrzebowała tyle czasu.
Może wcześniej nie była jeszcze gotowa.
A może to ja musiałam najpierw wrócić do siebie, żeby móc ją naprawdę dokończyć.
Wejdź do tej historii w swoim tempie.
Możesz zacząć od Prologu albo od fragmentu, od którego wiele lat temu zaczęła wyłaniać się ta książka.
Prolog — Gdzie śpią noże
Przez wiele lat przed snem chowałam noże.
Nie dlatego, że jestem pedantką. I nie dlatego, że bałam się ostrzy.
Bałam się tego, co mogło wydarzyć się, kiedy zasnę, a one pozostaną na swoim miejscu.
Wieczór po wieczorze otwierałam tę samą szufladę. Jeden po drugim odkładałam je tam, gdzie, jak wierzyłam, znikną, a tym samym pojawi się uczucie ukojenia.
Dopiero wtedy potrafiłam położyć się do łóżka.
Minęły lata. Zmienił się dom. Zmienili się ludzie. Zmieniło się moje życie.
A jednak moja dłoń wciąż odruchowo chowała noże do szuflady.
Z czasem zrozumiałam jedną rzecz.
Nie chowałam już noży.
Chowałam strach.
Jeśli chcesz, możesz zostać z tą historią chwilę dłużej.
Pętla
Najtrudniej wyrwać się z pętli, której przez lata nie nazywaliśmy więzieniem.
Ile razy obiecywała sobie, że to już ostatni raz? Że więcej nie pozwoli mu odbierać sobie spokoju ani decydować o tym, jak będzie wyglądał jej dzień, wieczór, a czasem całe kolejne tygodnie. Ile razy, siedząc samotnie w pokoju i nasłuchując każdego dźwięku na klatce schodowej, układała w głowie treść ostatecznej rozmowy?
— Mam dość tego bólu, złości, mdłości i wiecznej niepewności. Nie chcę i nie mogę tak żyć. Nie chcę takiego życia dla naszych dzieci. Wybieraj: albo my, albo nałóg. To koniec. Jestem zmęczona.
W myślach mówiła stanowczo. Niemal krzyczała. Słowa, których na co dzień unikała, układały się w ostre zdania i przez krótką chwilę dawały jej złudzenie siły. W tej wyobrażonej rozmowie nie cofała się ani o krok. Nie tłumaczyła go, nie próbowała zrozumieć i nie przyjmowała kolejnych usprawiedliwień. Mówiła wszystko, co od dawna w sobie tłumiła.
Jednak im dłużej czekała, tym bardziej tamta pewność więdła. Nadzieja, że tym razem naprawdę postawi granicę, powoli ustępowała miejsca rezygnacji. Złość opadała, a pod nią zostawał smutek — ciężki i lepki, wypełniający całe ciało. Czuła go w żołądku, w piersi, w pulsujących skroniach. Nawet kiedy zamykała oczy, nie potrafiła odpocząć.
Jej sny były pełne niejasnych zagrożeń, ślepych korytarzy i nieustannego poszukiwania człowieka, który zawsze znajdował się o krok za daleko. Biegła za nim, wołała, próbowała odnaleźć drogę, ale każda prowadziła w inne miejsce. Umysł, zamiast przynosić ukojenie, dokładał kolejne obrazy do lęku, z którym zasypiała. Budziła się zmęczona, jakby przez całą noc walczyła o oddech.
Rozległ się domofon.
To właśnie od takich zapisów zaczęła dojrzewać ta historia.
Książka, do której można wracać
Nie chciałabym, żeby Gdzie śpią noże było książką, którą przeczytasz raz, odłożysz na półkę i zapomnisz.
Chciałabym, żeby można było do niej wracać.
Nie zawsze od początku. Nie zawsze po kolei.
Czasem do jednego rozdziału. Czasem do kilku zdań. Czasem tylko do refleksji, która w danym momencie okaże się właśnie tą, której potrzebujesz.
Bo wierzę, że ta sama historia może znaczyć dla nas coś zupełnie innego w różnych momentach życia.
To, co dziś tylko przeczytasz, za rok może Cię zatrzymać.
Zdanie, obok którego dziś przejdziesz obojętnie, kiedyś może stać się tym, do którego będziesz chciała wrócić.
Chciałabym, żeby ta książka była siłą wtedy, kiedy Twojej własnej siły jest trochę mniej.
Promieniem światła w ciemności.
Tęczą, która pojawia się po burzy.
Oddechem po czasie, w którym miałaś wrażenie, że przez zbyt długo wstrzymywałaś powietrze.
Nie dlatego, że każda trudna historia musi mieć piękne zakończenie.
I nie dlatego, że chciałabym przekonywać Cię, że wszystko dzieje się „po coś”.
Są doświadczenia, których żadna z nas nie powinna była przeżywać.
Ale wierzę, że nawet z najtrudniejszego miejsca może kiedyś wyrosnąć coś dobrego. Czasem jest nim siła, o której wcześniej nie wiedziałyśmy. Czasem granica, której w końcu uczymy się chronić. Czasem decyzja, że już nie chcemy żyć tak jak wcześniej.
A czasem jest nim po prostu pierwszy spokojny oddech.
Gdzie śpią noże możesz czytać od początku do końca.
Ale możesz też otworzyć ją gdziekolwiek.
Zatrzymać się przy jednym fragmencie.
Wrócić do pytania.
Przeczytać ponownie rozdział, który kiedyś znaczył dla Ciebie coś zupełnie innego.
Nie musisz się spieszyć.
Nie musisz czytać jej „dobrze”.
Ta książka ma być miejscem, do którego możesz wrócić wtedy, kiedy sama tego potrzebujesz.
I jeśli któregoś dnia przypomni Ci, że nawet po najdłuższej nocy może pojawić się światło — będzie dokładnie tym, czym chciałam, żeby była.
- do wyboru: bez podpisu, z podpisem albo z podpisem i osobistą dedykacją
- przy zakupie bezpośrednio: osobiste nagranie audio ode mnie
- sprzedaż bezpośrednia na kimsujin.pl
możesz wybrać podpis albo dedykację i dostać dodatkowe osobiste nagranie przygotowane specjalnie dla czytelniczek książki.
Ta sama historia. W formie, którą możesz mieć przy sobie.
Wydanie cyfrowe jest dostępne w Empiku oraz bezpośrednio w tej przestrzeni w pakiecie EPUB + bonus PDF.
Możesz wybrać wygodny dla siebie kanał zakupu.
Papier, e-book i kilka osobistych słów ode mnie.
„Pełna przestrzeń” łączy obie formy książki z tym, czego nie znajdziesz w zwykłej księgarni — osobistym dodatkiem ode mnie.
- książka papierowa w miękkiej oprawie
- e-book w formatach EPUB + PDF
- podpis albo podpis z osobistą dedykacją
- osobiste nagranie audio ode mnie
Dla kobiet, które chcą mieć ją na półce, móc czytać ją cyfrowo i dostać także kilka słów ode mnie — nie jako kolejny produkt, ale jako część tej historii.
W poszukiwaniu siebie.
Miejsce do zatrzymania, oddechu, zapisania tego, co czujesz, i sięgnięcia po wsparcie, kiedy robi się za dużo.
Możesz już wejść do aplikacji.
Aplikacja nadal jest rozwijana i testowana, ale obecna wersja pozostaje dostępna. Otworzy się w swojej własnej przestrzeni, dzięki czemu zachowujemy wszystkie jej funkcje.
Wejdź do aplikacji →Aplikacja otworzy się w nowej karcie, żebyś mogła łatwo wrócić do świata Kim Su Jin.
Zostań ze mną na chwilę.
Tu będzie najnowszy odcinek, YouTube, Spotify i archiwum wcześniejszych historii.
Korea opowiedziana przez historie.
Mitologia, legendy, historia i kultura Korei — jako osobna ścieżka w świecie 김수진 Kim Su Jin.
Skąd Korea w moim świecie?
Dźwięk języka, który z jakiegoś powodu mnie zatrzymał. A może nawet trochę utulił.
Potem przyszło słowo. A później hangul.
Kilka kresek, które zaczęły układać się w litery, sylaby i znaczenia. Zachwyciła mnie jego prostota, logika i to, jak z pozornie niewielu elementów może powstać cały język.
Z ciekawości przyszła fascynacja. Z fascynacji — potrzeba poznawania więcej: historii, kultury, mitów, ludzi i opowieści ukrytych za tym krajem.
Nauka koreańskiego stała się dla mnie domem.
Kiedy się go uczę, kiedy czytam, słucham jego brzmienia albo próbuję zrozumieć kolejne słowo, mam w sobie bardzo szczególne poczucie — jakbym wracała do miejsca, które od dawna na mnie czekało.
Nie potrafię do końca wyjaśnić, skąd bierze się to uczucie. Wiem tylko, że jest prawdziwe.
I być może właśnie dlatego Korea została ze mną na tyle długo, że przestała być jedynie fascynacją. Stała się częścią mojego świata.
Z tej miłości narodziły się Tajemnice Korei — przestrzeń na historie, mity, kulturę, język i wszystko to, co sprawiło, że sama chciałam poznawać Koreę coraz głębiej.
Dlatego jej obecność w świecie Kim Su Jin nie jest przypadkiem. Korea była częścią mojej drogi dużo wcześniej, zanim ten świat dostał swoją nazwę.
Koreański do dziś jest jednym z miejsc, do których wracam jak do domu.
Odkrywaj Koreę.
Tu będą pojawiały się opowieści o dawnych wierzeniach, mitach, symbolach, historii i kulturze Korei. Jedno spokojne miejsce, do którego możesz wrócić wtedy, kiedy masz na to przestrzeń.
Z przyjemnością uchylę Ci kawałek tego świata.
Teksty, które zostają dłużej.
Miejsce na newslettery LinkedIn i rozbudowane wersje wybranych zapisków.
Spotkanie ze sobą poza ekranem.
Ta część poczeka na moment, kiedy będziesz gotowa ją uruchomić.
Nie jesteś sama
Czasem nie potrzebujemy odpowiedzi. Potrzebujemy tylko wiedzieć, że po drugiej stronie ktoś jest.
Jeśli chcesz mi coś napisać, podzielić się swoją historią, powiedzieć, co znalazłaś w tej przestrzeni albo czego Ci w niej brakuje — tutaj znajdziesz kontakt.
kontakt@kimsujin.pl
To nie jest kanał pomocy kryzysowej ani medycznej. Wiadomości nie są monitorowane całodobowo.
Dziękuję, że jesteś.
